| Włocławski sąd rozlicza pięciu młodych mężczyzn oskarżonych o nieumyślne spowodowanie śmierci mieszkańca powiatu sierpeckiego. Trzech z nich dobrowolnie poddało się karze.
Młodego mężczyznę, leżącego bez ruchu w łodzi przycumowanej tuż przy brzegu Wisły, zauważył w zimny poranek 17 marca minionego roku pewien włocławianin, który wyszedł ze swoim psem na spacer. Zaniepokojony zawiadomił policję. Na pomoc było za późno Łódkę przyholowano do brzegu. Mężczyzną w niej znalezionym zajął się lekarz z pogotowia. Niestety, na pomoc było już za późno. Okazało się, że zmarły to 21-letni Dawid M. Jego zaginięcie zgłosiła policji, krótko przed znalezieniem zwłok, Marta L. Bójka po paru piwach Ustalono, że poprzedniego dnia wieczorem kilkuosobowa grupa młodych mieszkańców powiatu sierpeckiego, wśród nich Marta L. i Dawid M., przyjechała samochodami do dyskoteki we Włocławku. Za kierownicami aut zasiadły dziewczyny. One nie piły alkoholu. Natomiast ich koledzy sięgnęli po piwo. Około godz. 3 Dawid M. miał klepnąć w pośladek przechodzącą obok dziewczynę, a ta zareagowała, wymierzając policzek stojącemu najbliżej mężczyźnie. Powstało zamieszanie, podczas którego jednemu z gości spod Sierpca udało się schronić w samochodzie. Pozostali, jak ustalono w śledztwie, zostali zaatakowani przez grupę włocławian. Doszło do bójki, podczas której Dawid M. uciekł. Po pewnym czasie zaniepokojeni znajomi ruszyli na poszukiwania. Bez skutku. Około godz. 5 Marta L. powiadomiła policję o zaginięciu kolegi. Włocławianie przed sądem Sekcja zwłok wykazała, że wychłodzenie organizmu było bezpośrednią przyczyną zgonu mężczyzny. Jednak pięciu włocławianom przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Sąd uwzględnił wniosek trzech z nich o dobrowolne poddanie się karze po 1,5 roku więzienia w zawieszeniu oraz dozór kuratora. Dwaj pozostali 1 października ponownie staną przed sądem.
Źródło: Nowości Włocławskie
, 29-09-2008, odsłon: 88 | |