| Na włocławskim cmentarzu przybywa kolumbariów. Żeby spalić zwłoki, trzeba jednak pojechać do Warszawy lub Poznania. Miastu przydałoby się własne krematorium.
- Na cmentarzu komunalnym przy alei Chopina są już dwa kolumbaria - informuje Zdzisław Koziński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. - Jedno na 120 miejsc jest w całości wykorzystane, w zapasie jest jeszcze 160 miejsc w drugim. W przyszłości, za dwa-trzy lata planujemy budowę kolejnego na cmentarzu w Pińczacie. Zostanie usytuowane przy nowej kaplicy, będzie miało nowoczesną formę - w kształcie kwadratu, z placem, ławeczkami pośrodku. Pierwsze kolumbarium we Włocławku powstało w 2000 roku. Od tamtej pory systematycznie wzrasta liczba osób, które chowają bliskich w urnach. Koszt takiego pochówku jest znacznie mniejszy niż tradycyjne chowanie zmarłych. Nisza w kolumbarium, która mieści od 4 do 5 urn, kosztuje 2200 złotych. Pojedynczy, tradycyjny grób to 1100 zł na Pińczacie i 3380 zł na cmentarzu przy Chopina. Rachunek jest więc prosty. - Przywykłam wprawdzie do tradycyjnego pochówku - mówi mieszkanka ulicy Kaliskiej Anna P. - Wszyscy moi bliscy mają groby i spoczywają w trumnach. Nie miałabym jednak nic przeciwko temu, by pochowano ich w urnach, w kolumbarium. Sama też mogłabym tam spocząć. Tym bardziej, że wychodzi to taniej. Kłopot w tym, że zwłoki do kremacji trzeba wozić daleko. Włocławek mógł mieć spalarnię zwłok w pobliskim Józefowie, projekt oprotestowali jednak mieszkańcy. - Dwa tygodnie temu złożyłem pismo do Urzędu Gminy, że rezygnuję z planów otwarcia krematorium - mówi Michał Pluciński, właściciel firmy pogrzebowej, która miała uruchomić spalarnię. - Walczyłem o to pięć lat. Protestowały dwie rodziny, którym przeszkadzał mój projekt. Szkoda, bo krematorium we Włocławku przydałoby się. Czy możliwe jest, żeby zbudowano miejską spalarnię zwłok, która zaspokajałaby potrzeby mieszkańców? - W koncepcji zagospodarowania terenu na Pińczacie jest przewidziane krematorium - mówi Zdzisław Koziński. - Miasto mogłoby taką inwestycję zrealizować samodzielnie lub w partnerstwie z prywatnym inwestorem, obecnie przepisy na to pozwalają. Na razie jednak budowa spalarni byłaby nieopłacalna. W początkowym okresie powstania kolumbarium liczba spaleń na rok wynosiła we Włocławku ok. 50. Teraz sięga ok. 100. Naczelnik Koziński mówi, że krematorium warto będzie zbudować, kiedy liczba ta wzrośnie do 300. Zdaniem naczelnika cmentarz to najlepsze miejsce na budowę krematorium. - Żadna inna lokalizacja nie znajduje społecznego poparcia - mówi naczelnik. - Widać to na przykładzie Józefowa. Warto wiedzieć - Według danych Polskiego Stowarzyszenia Kremacyjnego, w 2007 r. spopielono w Polsce 22428 zwłok, o 14 proc. więcej niż w roku 2006. - Nisza w kolumbarium, która mieści od 4 do 5 urn, kosztuje 2200 złotych. - Pojedynczy, tradycyjny grób to koszt 1100 zł na Pińczacie, zaś 3380 zł na cmentarzu przy alei Chopina.
Źródło: Nowości Włocławskie
, 29-09-2008, odsłon: 155 | |