| Sprawą godzin szkolnego logopedy zainteresowała się komisja oświaty Rady Gminy Waganiec.
W poniedziałkowym (22 bm.) wydaniu naszej gazety przedstawiliśmy fragmenty listu do redakcji w sprawie nieprawidłowości w przydzielaniu godzin logopedom w szkołach gminy Waganiec. Autorka listu przekonywała nas, że córka kierowniczki Zespołu Obsługi Szkół wskutek nacisków na dyrektorów szkół, ma dwa etaty, a pracuje tylko 4 dni w tygodniu. Po tym artykule dostaliśmy dwa kolejne listy, w tym jeden od matki ucznia szkoły w Brudnowie, która twierdziła, że od początku roku dziecko nie miało kontaktu z logopedą. W drugim liście przekonywano nas, że faworyzowana logopeda ma w dwóch szkołach po 18 godzin zajęć. W minioną środę sprawą zajęła się komisja oświaty Rady Gminy Waganiec. - Wysłuchaliśmy wyjaśnień dyrektorów szkół i okazało się, że informacje zawarte w listach są przesadzone - powiedział nam Michał Dyko, przewodniczący komisji. - Dyrektor szkoły w Brudnowie zaprzeczył też, że miała miejsce sytuacja, opisana w rubryce "Ludzie mówią", gdy dziecko, które powinno korzystać z zajęć z logopedą, nie korzysta z nich - informował. Sam dyrektor Stanisław Kamiński przysłał do redakcji wyjaśnienie, w którym czytamy, że pani logopeda ma w szkole w Brudnowie 10 godzin tygodniowo i realizuje je w ciągu dwóch dni w tygodniu "ze względu na obowiązki w innej szkole", a ponadto prowadzi w brud-nowskiej szkole "dodatkowo indywidualne zajęcia rewidali-zacyjne z osobami niepełnosprawnymi w wymiarze 6 godzin tygodniowo." Dyrektor tłumaczy, że etat nauczyciela wynosi 18 godzin i uważa, że "troska anonimowego czytelnika o przepracowanie nauczyciela - logopedy jest nieuzasadniona." Natomiast w szkole w Zbrachlinie ta sama pani logopeda ma 14 godzin tez realizuje je w ciągu dwóch dni. - Tak tłumaczyła nam pani dyrektor. A więc nie ma tu mowy o dwóch etatach. Natomiast w szkole w Niszczewach zajęcia logopedyczne prowadzi inna nauczycielka - mówi przewodniczący Dyko. Komisja oświaty przychyliła się do sugestii dyrektorów szkół, by zajęcia z logopedii odbywały się w każdej szkole a nie jak proponował wójt Piotr Marciniak w jednej, dobrze wyposażonej pracowni w Zespole Szkół w Zbrachlinie, dokąd uczniowie innych szkół musieliby być dowożeni. - Dyrektorzy szkół stwierdzili, że mają wystarczające wyposażenie do prowadzanie takich zajęć - powiedział nam przewodniczący komisji. W czwartek, dzień po obradach komisji, do redakcji dotarł kolejny list od "Nadal zbulwersowanych mieszkanek gminy Waganiec". W tej samej sprawie. Podziękowano nam za zajęcie się nią i powtórzono zarzuty z poprzednich listów, że pani logopeda w dwóch szkołach ma po 18 godzin i pracuje tylko 4 dni w tygodniu. - W tym miejscu chcemy pogratulować pani dyrektor w Niszczew, która nie uległa naciskom o przyznanie kolejnych godzin dla p. M.B. w Szkole Podstawowej w Niszczewach, chociaż naciski były i to duże - czytamy m.in. w liście.
Źródło: Gazeta Kujawska
, 04-10-2008, odsłon: 91 | |