| Wielki sukces Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego: dr Filip Pawłowski otrzymał prestiżowe stypendium Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Dzięki niemu wrócił do Bydgoszczy
34-letni Pawłowski pracował bowiem na uczelniach w Danii i Norwegii. Wyemigrował, bo za granicą kuszą polskich naukowców wysokie pensje, dobrze wyposażone laboratoria i nowoczesny system pracy. Aby jednak zapobiec drenowaniu polskich mózgów i naukowej emigracji na stałe, co roku rozdawane są stypendia w ramach programu Powroty/Homing. Przyznaje je Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, a jej nagrody traktowane są jako najważniejsze wyróżnienia w polskiej nauce. Co roku takie stypendium dostaje tylko 15 Polaków, uznanych za najlepszych i najbardziej potrzebnych polskiej nauce. Obok młodego fizyka z UKW dostali je naukowcy z najbardziej prestiżowych polskich uczelni: Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dla Pawłowskiego oznacza to 30 tys. zł imiennego rocznego stypendium oraz dodatkowo 40 tys. zł na kontynuację współpracy zagranicznej i realizację projektu badawczego. - To stypendium było dużą zachętą do powrotu - przyznaje naukowiec z Instytutu Fizyki UKW, który wcześniej przez 5 lat pracował na skandynawskich uniwersytetach. - Tutejszy instytut ma duży potencjał i szybko się rozwija - mówi Pawłowski. Za granicą Pawłowski zdobył nie tylko wiedzę naukową i zarobił pieniądze. - Pensje są nieporównywalne z polskimi, ale to niejedyna korzyść z tego wyjazdu - stwierdza. - Nauczyłem się tam innego systemu pracy, który zamierzam wprowadzić na lokalny grunt. Tam wykładowca traktuje studenta partnersko, przyciąga osobowością. W ten sposób łatwiej zainspirować studentów niż budowaniem autorytetu na podstawie tytułu przed nazwiskiem. Dla bydgoskiego uniwersytetu Pawłowski to świetny nabytek. - Zamierzam udowodnić studentom, że nauka to nie tylko badanie włosków na szóstej nodze pająka, ale tworzenie czegoś, co się naprawdę przyda - wyjaśnia Pawłowski. - Naukowiec z zagranicznym doświadczeniem i szerokimi horyzontami to ogromna korzyść dla całej uczelni - przyznaje Tomasz Zieliński, rzecznik UKW.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
, 31-10-2008, odsłon: 254 | |